Wlasnie natloku turystow sie boimy najbardziej. Przelozenie wyjazdu raczej nie wchodzi w gre - jak to w dzisiejszych czasach - ciezko o urlop dodatkowo pracuje w jednej formie z zona i terminy gonia.

Podejrzewam ze rzeczywiscie rozpatrzymy jakies bardziej odludne miejsce w Bieszczadach, nawet aby tylko pochodzic po okolicy. Dzieki za ostrzezenie