Pokaż wyniki od 1 do 10 z 112

Wątek: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Czy nie możesz się oderwać trochę od tego że zawsze jesteś tylko przewodnikiem w górach z dostępem do sieci komórkowej ?

    Ja bardzo często bywam w takiej sytuacji, że idę sobie po prostu w dzikie, odległe od cywilizacji góry z grupą przyjaciół.

    Nie ma zasięgu telefonu, do lekarza jest daleko.

    Jeśli wtedy komuś z moich współtowarzyszy wędrówki coś (tfu, tfu) by się stało - czy wtedy nie mam obowiązku udzielenia mu pierwszej pomocy ?

    A jednocześnie oczywiście zawiadomienia jak najprędzej odpowiednich służb ratowniczych.

    Jednak przez pierwsze kilka godzin muszę umieć sobie radzić sama - nie liczyć na podpowiedź przez telefon, bo jej nie będzie.

    To samo dotyczy spływu kajakowego, wycieczki rowerowej czy innych tego typu eskapad.
    Zasięgu sieci komórkowej na prawdę nie ma wszędzie.

    Pozdrowienia

    Basia

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Lucyno ((-;

    Najpierw na żmiję krótko zaleciłaś 'nicnierobienie';
    gdy Basia podała dość spójny i oparty na źródłach i zaleceniach kompetentnych osób model postępowania
    - czepiłaś się odsysacza, telefonii komórkowej i pracy i przewodnictwa na Ukrainie...

    Świat niestety nie kończy się na Twoich kursach i niniejszym forum (-;
    fakt, że Ty o czymś nie wiesz, sam w sobie nie uzasadnia ataku ((-;

    Odsysanie "pompkami" (a czasem bańkami) jest zalecane od dawna w wielu źródłach.
    Nie wszystkich faktycznie, ale też nikt nie podał sensownie, jakby to mogły zaszkodzić.
    Jak dotknięcie brzegiem strzykawki wokół rany miałoby ją niby 'spaprać'?
    Przy tej czystości, jaką zwykle miewa noga lub ręka podczas wędrówki (-; i przy wypływie krwi?
    Więc dlaczego nie, jeśli jakiś procent jadu można 'bezkosztowo' usunąć?

    Przewodnictwo na Ukrainie - skoro nie ma tam (o ile wiadomo) żadnych ograniczeń prawnych
    - jest dostepne każdemu, każdy jest doń uprawniony (-;.

    "Pozwolenie na pracę na Ukrainie"?!
    A pilot wycieczki zagranicznej ma pozwolenie na pracę w kolejnych państwach, przez które przejeżdża?
    A pracownik międzynarodowej firmy w kolejnych 'delegacjach'?
    (((-;
    Po co się sama prosisz o smieszność?

    Meldowanie wycieczek do ukraińskich ratowników?
    (((-;
    Formalnie można.
    W praktyce - baaardzo sensowne, zważywszy, jak 'gęsto' są ulokowani w terenie i jakim sprzętem dysponują.

    Co do komórek - jeśli masz wątpliwości co do tego, że można na Ukrainie czy w Rumunii
    być kilka dni bez 'zasięgu' - to tylko udowadniasz swą 'kompetencję'...
    Ta tabelka choćby (sprzed kilku lat, ale nie wygląda, by sieć rozwijała się dynamicznie)
    http://www.karpaty.com.ua/?chapter=12&item=239
    i dyskusja niżej pokazuje, jak unikalne bywa to 'dobro' w ukraińskich górach.
    A sytuacja w ciągnących się dziesiątki km, głębokich dolinach jest wszak gorsza niż na szczytach.

    Naturalnie przy tej skali gór, małym zaludnieniu, złych drogach itp.
    oddalenie ok. dnia drogi od najbliższych szans pomocy bywa całkiem normalne.

    No i co do osób kompetentnych - w niczym nie ujmując Marcinowi (-; - zauważ proszę:
    w linkach Basi wypowiadali się m.in.: GOPRowiec (i były - 'nieupaństwowiony przewodnik beskidzki),
    lekarz anestezjolog, pracownik/ratownik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (i przewodnik tatrzański);
    przywoływano jako źródła specjalistyczne publikacje, artykuł o ukąszeniach z prasy medycznej,
    w razie różnic - merytorycznie zastanawiajać się nad przyczynami.

    Nie wszystko co nie-z-forum-bieszczadzkiego jest złe ((-;
    Nie marnuj okazji do nauki, tylko dlatego, że daje Ci ją Koleżanka, której nie lubisz (((-;

    Naturalnie - jak Marcin napisał - w Bieszczadach najlepiej wezwać GOPR ze śmigłem
    (tak - tzn. że nie karetkę a helikopter - doradzał też np. kilka lat temu na liście mailingowej lubelskiego SKPB
    jeden z kolegów - lekarz, ratownik GOPR, przewodnik, BTW syn weterynarza-ratownika-przewodnika i ratowniczki ((-; - tak a propos kompetetncji na grupach itd....)
    Jednak niektórzy spacerują czasem nie tylko po Bieszczadach (-;

    Serdeczności,

    Kuba
    Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 02-05-2008 o 13:51

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2008
    Postów
    36

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta

    Nie ma zasięgu telefonu, do lekarza jest daleko.

    Basia
    Zasięg jest ale telefonu satelitarnego. W zasadzie uważam że powinien on byc na wyposażeniu przewodników zawodowych.
    Koszty telefonu nie są aż tka wielkie a koszt połączenia mimo że nie mały nie ma znaczenia gdy chodzi o życie człowieka, przy okazji wiele modeli ma GPS a wbudowanego, myślę że warto pomyśleć...

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Czyż nie ma nic spokojniejszego, aniżeli, pośród ciszy, w palącym już, wczesnowiosennoporannym Słońcu, delikatny szelest zeszłorocznego listowia bukowego, zatrzymujemy kroki, zastanawiając się, co to... chwilkę czekamy ... na ... ze swego leża wypełzają młode żmije, najodważniejsza, pierwej wysuwając łepek, no bo co może innego , ocenia stan zewnętrzności, nieco oślepiona, daje omamić się ciszy powszechnej, za nią, zachowując najwyższą rozwagę, pojawiają się spomiędzy liści główki i sznurowadłowate tułowia tych mniej odważnych, mniej nieco ciekawych blasku...
    Po prostu - gniazdo żmij. Wypada chyba przyklęknąć.
    Tylko po cichutku. W przeciwnym razie stracimy ten widok. Jednak tylko na kilka minut :)

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2008
    Postów
    36

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Chris ślicznie powiedziane, ...to druga strona żmijowego problemu, z punktu widzenia natury tak to wygląda...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przez karpackie przelecze, czyli z Czerniowiec do Worochty przez Hryniawe ;)
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 18-10-2012, 16:30
  2. Ciekawy artykuł
    Przez Basia Z. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 24-08-2008, 20:57
  3. Artykul o wilkach
    Przez klopsik w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-01-2008, 17:14
  4. Artykuł w Polityce
    Przez Ajgor w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 30-01-2006, 21:44
  5. Artykuł z NG
    Przez zakapior w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-01-2005, 16:18

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •