Lucyna - chcę z Tobą dyskutować merytorycznie, jak widać - mimo mojej dobrej woli się nie da.
Pominę milczeniem wszelkie niegrzeczne zdania jakie do mnie kierujesz i za chwilę wyłączam się.
Jak widać - również i na tym forum już niewiele osób chce jeszcze z Tobą dyskutować. Zdominowałaś wszystkie wątki.
Jeszcze raz merytorycznie:
1. Nie wędruję "rzekomo" po górach, tylko w odróżnieniu od Ciebie wychylam nosa dość daleko poza Bieszczady.
I jest faktem ze w Gorganach nie miałam zasięgu GSM przez 4 dni z rzędu.
W Górach Marmaroskich i Rodniańskich było nieco lepiej, zasięg był średnio raz dziennie po godzinie.
2. W żadnym miejscu nie napisałam ze owo odsysanie jadu jest "konieczne".
Napisałam, że może być pomocne.
I ja osobiście w warunkach, kiedy nie mogę się doczekać szybkiej pomocy na pewno bym taką możliwość zastosowała, bo nie zaszkodzi a może pomóc.
A teraz cierpliwie poczekam (tym cierpliwiej, że za chwilę jadę w góry) na to aż wypowie się osoba kompetentna z dziedziny medycyny i ratownictwa.
Nie uważam Ciebie za osobę kompetentną w tej dziedzinie, ale tez nie uważam siebie za taką osobę, więc bardzo chętnie przeczytam co mają do powiedzenia fachowcy.
I proszę Ciebie abyś też się wstrzymała z dalszymi wypowiedziami aż się wypowie fachowiec.
Żegnam
Basia



Odpowiedz z cytatem