Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
@ Kuba przestań.
Dobrze.
Ale jeszcze nie teraz.

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Czy każde niezgodzenie się z jakąś opinią jest atakiem personalnym na innego usera? Moim zdaniem nie.
Każde nie.
Jednak w przypadku Ciebie i Basi...
(((-;

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Nie oznacza to jednak, że nie masz racji mowiąc , że nie lubię tej konkretnej przewodniczki. To prawda. Ponad to wątpię w jej kompetencje.
Zapewne z wzajemnością ((-;
BTW: tak mi się przypomniały 'półfinały' Powsimord w kategorii 'doradcy' i 'malkontenta'...

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Tak, jest zalecane od dawien dawna. Ossysanie rany, nacinanie, bańki, zakładanie opaski były stosowane od prawieków. Podobnie jak przypalanie rany rozgrzanym żelazem.
A widzisz może jakieś różnice pomiędzy metodami - nazwijmy - inwazyjnymi i nieinwazyjnymi?

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Dwukrotnie sprawdziłam jakie nas obowiązują standardy medyczne.
A napiszże jeszcze proszę coś o tytule 'obowiązywania' (-;

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Oczywiście mogę jeszcze skontaktować się z Warszawskim Ośrodkiem Ostrych Zatruć i potwierdzić czy owo odssysanie rany jest zalecane. Po ukąszeniu żmiji zygzakowatej.
No to siup - tylko z kontekstem:
do domu daleeeeko i nie paszcza, a odsysacz Sawyera itp.

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Przykro mi ale nie masz racji jeżeli chodzi o przewodnictwo po Ukrainie. W niedzielę rozmawiałam na ten temat z przewodniczką ze Lwowa. Sprawdzili. Nie mamy prawa wykonywać zawodu przewodnika na terenie tego kraju gdyż nie mamy pozwolenia na pracę.
(((-;
obiektywne źródło informacji...

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Jesteś pilotem i przewodnikiem więc wiesz, że to są dwa różne zawody i zakres obowiązków pilota jest inny niż zakres obowiązkow przewodnika.
Byłem.
Natomiast faktycznie - wiem.
Że zakres jest bardzo płynny, a w praktyce często wręcz tożsamy
(tradycyjny 'pilot-przewodnik'),
o ile tylko konkretne przepisy tego nie umożliwiają.

Jeśli nie ma ukraińskiego prawa, zgodnie z którym zorganizowane grupy turystyczne
mogą wędrować po Karpatach bezwzględnie pod opieką osoby z konkretnymi formalnymi uprawnieniami
- w praktyce Polaków w Gorgany wodzić może ktokolwiek
(wymóg pilota z naszej UoUT jest tylko względnie obowiązujący)

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
koledzy, którzy czasami pracują nawet 200 dni w ciągu roku w ukraińskich Karpatach. Informację o sieci sprawdziłam u dwóch kolegów.
a P.T. Koledzy mają pozwolenie na pracę na Ukrainie?
((((-;

Ja informacje o sieci (a raczej jej brakach) sprawdzałem nie u kolegów (choć potwierdzali) ale osobiście.

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Na Ukrainie jesteś tyle wart co Twoja sieć kontaktów.
Słodki banał.
Ale kryje głęboki sens - otóż jak nie ma sieci (komórkowej), to nie ma kontaktu (z kimkolwiek)
i wówczas standardowy sposób postepowania ze żmijami wart jest faktycznie niewiele.
Zwłaszcza taki:
Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Nowe standardy medyczne przywidują nic nie robienie jeżeli ugryzie nas żmija.
. . .

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Kuba ja się uczę. Ale nauki pobieram u fachowców.
No, to pierwsze nawet widać. Gratulacje & powodzenia.

A co do drugiego - myślisz, że to coś wyjątkowego?

Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Nie odssysa się rany!
Nie zaklada się opaski uciskowej!
Okaża się ranę i zakłada jałowy opatrunek.
Kontaktuje się z lekarzem.
A - mając dostęp do tak cennego informatora - wspomniałaś może również,
że nie chodzi o wysysanie ustami czy 'ciętą bańką', jeno specjalnym przyrządzikiem
(tudzież jak takowy ewentualnie 'paprze' ranę?),
i nie na 'końskiej dróżce' czy za płotem ośrodka konferencyjnego,
ale podczas prawdziwego obozu wędrownego, o dzień drogi do ludzi/transportu/kontaktu?

Cytat Zamieszczone przez Recon1 Zobacz posta
a od odsysania robią się malinki :P
Ba! żeby to tylko...
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=ar...y&aid=23225059

Serdeczności,

Kuba