Jola Harna biolog, która non stop ma te nieszczęsne żmije na podwórku robi cos innego.
Ma dużą plastikową beczkę. Gdy widzi żmiję daje beczkę w jej pobliże i tupie. Zaniepokojone zwierzę chowa się do kryjówki. Jola nakrywa beczkę i wynosi ją daleko od domu i zostawia. Gad opuszcza schronienie i po kłopocie.
Ja w podobny sposób usuwać pszczoły i osy z domu. Jestem alergikiem i panicznie ich się boję. Biorę szklankę i kartke papieru. Zaniepokojony owad siada na szybie. Nakladam szklankę, a następnie nakrywam ją papierem. Wynoszę i wypuszczam na podwórku.
Mam też zaskrońce w ogrodzie. Ktoś mi chyba zabił taką dużą, troszeczkę już oswojoną samicę. Nie widzę jej już od roku. Pojawiły się młode. Niestety, koty nad nimi się znęcają. Potrafią w kilka otoczyć zaskrońca i czekają aż przyjdzie pies. Pies szczeka, zaskroniec syczy i awantura w domu gotowa. Ja ingeruję i zabieram to moje tatałajstwo do mieszkania.


Odpowiedz z cytatem