W zeszłym roku zbierała podpisy o wycięcie wierzby, skończyło się standardową przycinką. Nie wiem jak z modrzewiami ale jedyna pocieszająca myśl to to, że wycinka została przeprowadzona profesjonalnie i zgodnie z prawem. Myślę, że nikt nie będzie w administracji nadstawiał karku, bo ktoś ma kaprys by wyciać drzewa.
"Noc ci stworzyłem najciemniejszą
byś mogła być bielsza od czerni"
Z zezwoleniami jest różnie...często zwalniają z opłaty za wycinkę. Jak nie dostana zezwolenia na wycinkę to pewnie przytną modrzewie w jakiś fikuśny sposób - np.: pień i dwa konary zostanie. Ludzie nie mają litości...
Marcin
Dwa lata temu na granicy działki chciałem wyciąć krzak lilaka pospolitego (tzw. bez). Żeby go wyciąc tak jak pisali koledzy musiałem uzyskać zgodę Wydziały Ochrony Środowiska UM Poznania. Zgoda została wydana w postaci decyzji administracyjnej od której wszystkim zainteresowanym łącznie z sąsiadem przysługiwało prawo wniesienia odwołania. W związku z tym miom zdaniem, będziesz mógł się odwołać od decyzji (o ile zapadnie) wyrażającej zgodę na wycięcie drzew. Ale z doświadczenia wiem, że uzyskanie zgody nie będzie łatwe. Zgoda zazwyczaj jest wydawana w przypadku gdyby drzewa zagrażały bezpieczeństwu ludzi lub groziły naruszeniem konstrukcji budynku.
pozdrawiam
Marek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki