eee... nie przesadzajmy, kasy, jak już kto nie chce płacić, bo lubi diengi we własnej kiejdzie, nie cudzej, łatwo dziecinnie jest obejść, a co do ewentualnej kontroli biletowej, wyznam, że od początku istnienia kas i biletów, takowej nie napotkałem :)


Odpowiedz z cytatem
