Czas jakis tu nie zaglądałem, więc dopoero teraz odnoszę się do radosnej "tfórczości" dyrektora BdPN. O ile mi wiadomo nie jest on prawnikiem i pewnie nie wie , że by być prawnikiem nie wystarczy posiąść umiejętność czytania ustaw. Te uwagi mi się nasunęły po lekturze "udoskonalonego" regulaminu a zwłaszcza załącznika w postaci cenników różnych opłat. Dyrektorowi pewnie się wydaje , że opłata za wstęp na ścieżkę przyrodniczą z Wołosatego na Tarnicę, nie jest opłatą za wstęp do parku i nie będzie musiał zapłacić z tego 15 % dla GOPR, niestety jemu sie tylko tak wydaje bo to w istocie to samo, wystarczy poczytać więcej niż jeden ustep w ustawie o ochronie przyrody. Ale widać w BdPN są tak zajęci robieniem dobrze przyrodzie, że nie mają czasu na czytanie jakichś tam ustaw. Obecny cennik jest tak napisany, że pewnie sami autorzy nie wiedzą o co chodzi. Np. gdy wejdę na szlak czerwony na Poloninę Caryńska to po dojściu do Berehów mogę iść dalej na Wetlińską, albo zejść na Przełęcz Wyzniańską a potem wrócić przez Rawki do Ustrzyk Górnych ? Ja wiem, że mogę, ale czy wiedzą to ci co ustawy o ochronie przyrody nie znają np. ci z BdPN ? Przykłady można mnożyć. Skoro dla nioch takim problemem jest płacenie tych 15 %, niech by ustalili nową opłatę za wstęp do parku wyższą o te 15 % , bo jeśli GOPR zechce to od tych opłat za scieżki przyrodnicze swoje 15 % też dostanie. Dyrektor Winnicki winien słuchać uważniej co mówią jego zwierzchnicy. A mówią oni, że obywatele chętniej płacą proste podatki/ opłata za wstęp jest czyms w rodzaju podatku na rzecz parku/. Tak przy okazji gdy bedę w UG pode3jde do nich zapytać o autora "genialnego" punktu dotyczacego lotniarzy , może napisałby coś dla mnie, założyłbym kabaret a autor tego zapisu ma wybitny talent do rozśmieszania.


Odpowiedz z cytatem