Eh, nie byłem, po sobotnim koncercie grupy ukraińskiej (śliczna solistka...) połaziłem jeszcze po Cisnej a potem na Roztoki. W niedzielę wracałem do Cisnej na autobus, wyszedłem o 3.45 nad ranem, po drodzę jak zaczęło się rozwidniać; patrzę - cos jakby sarna - obróciła dostojnie głowę i zobaczyłem przepiękne poroże, w tej mgle wyglądało to naprawdę fascynująco. Byłem w Bieszczadach solo przez pare dni; jeszcze do autokaru nie wsiadłem a już tęskniłem. Które miejsce w Polsce ma taki klimat?


Odpowiedz z cytatem