Wczoraj około godz. 14:30 ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR otrzymali zgłoszenie od grupy paralotniarzy latających nad Bieszczadami. Jeden z nich, mieszkaniec Leska wylądował na drzewie. Jak poinformował nas Jarosław Makutynowicz, ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR „Akcja ratownicza trwała blisko 4 godziny, ponieważ ratownicy musieli dostać się na wysoki buk za pomocą drzewowlazów. Później uwięziony paralotniarz ściągany był na ziemię za pomocą lin. Nic mu się nie stało. Około godz. 18:30 było już po wszystkim”.
iSanok