Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: Znowu pojechałem

Widok wątkowy

  1. #2
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Znowu pojechałem

    Jadę na wschód, potem na północ, potem znowu na wschód. Z góry i pod górę mijam „Galerię przy drodze”. Chyba ona tak się nazywa. Potem skręcam w prawo. Droga najpierw asfaltowa, a później szkoda pisać. Biedny karawan znosił drogę cicho pomrukując. Zdziwiony patrzę na zamknięcie drogi w prawo. Tej z betonowych płyt. Widocznie ktoś się boi, że oaza wyschnie. Zatrzymuję się i wychodzę na łąki. Łażę po nich, troszkę po lesie, troszkę po krzaczorach kilka godzin. Watro było. Spotkałem wilka i łanię. Zwierzęta nie okazały się towarzyskie i szybko pobiegły w swoja stronę. Nadeszła pora obiadowa. Pojechałem, więc do gospodarstwa, agroturystycznego, którego już niedługo nie ma być. Tam przywitano mnie z radością, nakarmiono, jak zwykle bardzo dobrze i napojono jednym piwem. I stała się tragedia. Wylazło ze mnie zmęczenie. Poczułem się okropnie. 32 godziny bez snu i wysiłek spaceru dały znać o sobie. Postanowiłem wrócić do Cisnej. Po drodze zatrzymuję się, żeby połazić, bo czuję się coraz bardziej senny. Dojeżdżam do metropolii ze strażnicą. Gdzieś na wysokości schroniska o grecko /przynajmniej dla mnie/ brzmiącej nazwie zatrzymują mnie dwa wielbłądy rodzaju męskiego. Zadali mi pytanie, które przywróciło mnie do życia: „nie jedzie pan czasem do Ustrzyk?” Odpowiedziałem im gdzie właśnie się znajdujemy. Nie zrobiło to na nich wrażenia. Chcą dostać się do Ustrzyk albo do Leska. Odpowiadam, że jadę w kierunku Wetliny. Okazało się, że, Wetlina im zupełnie nie odpowiada, bo oni muszą do Ustrzyk. Przyszedłem do siebie i już bez postoju dojechałem przed Siekierezadę. Krótka rozmowa z Rysiem o wszystkim i o wszystkich. Zajrzałem na chwilę do Łemkowyny, gdzie poznałem właściciela i pojechałem na kwaterę. Nastawiłem budzik na 18:00. Miałem wszak zamiar pojechać do sir Bazyla z browarkiem. Wiedziałem, gdzie ma zamiar nocować. Z Cisnej kawałek, ale nie znowu taki wielki. Budzik zadzwonił karnie o godzinie, o której miał zadzwonić. Ja jednak go wyłączyłem i spałem dalej. Tak minął pierwszy dzień, czyli połowa mojego pobytu.
    C.D. może N
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    • Typ pliku: jpg 7.jpg (43.7 KB, 50 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 6.jpg (47.3 KB, 54 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 5.jpg (24.2 KB, 27 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 4.jpg (21.9 KB, 32 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 3.jpg (16.2 KB, 46 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 2.jpg (49.4 KB, 45 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 1.jpg (23.3 KB, 40 odsłon)
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. I znowu ja
    Przez Barnaba w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 195
    Ostatni post / autor: 15-06-2008, 09:42
  2. Tak sobie pojechałem...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 21-04-2008, 18:15
  3. Znowu
    Przez Barnaba w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 19-05-2006, 00:14
  4. Znowu byłem w Bieszczadzie
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 114
    Ostatni post / autor: 17-07-2005, 23:41
  5. w końcu pojechałem
    Przez Mietek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 01-10-2003, 18:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •