Dokładnie w tym samym czasie gdy Marcówna w tym niezwykłym dla niej dniu "domaga się porannego wyjścia na spacer. " tuż obok toczy się inne życie.
Życie nieświadome ważnych zdarzeń.
Los spowodował że po intensywnym dniu wczorajszym z 10-cio godzinną wędrówką połoninami przyszedł na mnie czas na lekkie szwędanie się po Bieszczadzie.
A to spacer do wodospadziku (foto), a to zdjęcie piękniejącego zielska(foto), za to świeczka zapalona przy jedynej takiej kapliczce bieszczadzkiej(foto).
Co to ma do głównego tematu ?
Też wydawało mi się że nic.
Ale życie pokazało że ???? .........


Odpowiedz z cytatem