Najmocniej przepraszam, zapomniałem się przywitać.
Dzień dobry, Marcin jestem![]()
Najmocniej przepraszam, zapomniałem się przywitać.
Dzień dobry, Marcin jestem![]()
Marcin, a czy bedziecie chodzic z plecakami? Jeśli tak to troche przycieżkie i przydługie te trasy. Ja wole krótsze, aby mieć czas na delektowanie sie pięknem, zdjecia i odpoczynek zamiast zaliczania tras. Proponuje 1 dzien Caryńska, 2 Wetlińska no i jesli uda się mieć kolejny dzien to Tarnice. Czysta klasyka.
Zgadza się, z plecakami, ale jesteśmy młodzi i nie 'przyrośnięci' do komputerów. Idziemy naprawdę sprawnie i bez ociągania się kiedy trzeba. 20-25 km dziennie to taka górna granica pomiedzy zasuwaniem, a 'delektowaniem sie' (przy 10h drogi). Myślałem że trasę mamy przykrótkawą i zastanawiałem się czy własnie nie dobrać Smereka w pierwszy dzień, ale w takim razie pewnie zostaniemy przy poczatkowym planie.
Dziękuje za odzew![]()
Luciu pyta :
Eeee tam przydługie. Dacie radę. Nie takie rzeczy się robiło.czy bedziecie chodzic z plecakami? Jeśli tak to troche przycieżkie i przydługie te trasy.
Szczególnie jak się ma gwarancje pogodnego nieba, bo jak będzie lało to może być mokro. A jak mokro to może byc poślizg (czasowy również)
Mam nadzieję że na trasę się wybieracie bez mapy, jak na rasowego bieszczadnika przystało.
Ale gdyby jednak przeszła miękka opcja (z mapą) to warto popatrzec na nią.
Tam gdzie jest oznaczona Połonina Caryńska jest narysowana w górę przerywana kreska do schroniska Koliba a druga przerywana kreska prowadzi z Carycy na dół (czyli na południe) prosto do schroniska u Patrycji zwanego również schroniskiem pod Rawkami.
Jedno i drugie schronisko zapewni wam klimatyczną atmosferę (niezapomnianą) szczególnie w najtańszej wersji potocznie zwaną >> gleba.
Dacie radę.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)