Zgadza się, z plecakami, ale jesteśmy młodzi i nie 'przyrośnięci' do komputerów. Idziemy naprawdę sprawnie i bez ociągania się kiedy trzeba. 20-25 km dziennie to taka górna granica pomiedzy zasuwaniem, a 'delektowaniem sie' (przy 10h drogi). Myślałem że trasę mamy przykrótkawą i zastanawiałem się czy własnie nie dobrać Smereka w pierwszy dzień, ale w takim razie pewnie zostaniemy przy poczatkowym planie.
Dziękuje za odzew