Tak własnie też się dziwię, że tyle tego było i jakoś się ludzie odnaleźli w dniu następnym.... Piwko Długiego zacne, Pastorowe dary plebani jak zwykle pozytywnie... Moje rękodzieło też ucieszyło parę osób (Pastor następnym razem się nie wymigasz!!!), czy jeszcze jakiś rękodzielników pominąłem?
Mój poranek zaczął się chyba najciekawiej ze wszystkich "poimprezowych" poranków w górach- ale o tym w relacji mojej będzie.


Odpowiedz z cytatem