od Pastora dłuższy jesteś- i w ogóle na KIMBie chyba najwyższy...
od Pastora dłuższy jesteś- i w ogóle na KIMBie chyba najwyższy...
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
@ Stały Bywalcze znalazłam Ci koteczkę godną Bieszczadnika. Na razie karmi ją mamuśka, przepiękna biało-bura kocica . Mieszkają w Tarnawie w stadninie. Mamuśka nie dość, że piękna to także "po kociu" inteligentna i wyjatkowo pieszczotliwa. Wie po co Bóg stworzył ludzi. Oczywiście po to aby służyli kotom. W sumie ludzie to dajace się najłatwiej tresować istoty pod słońcem. Zostałam już zmanipulowana i poszukuję domu jeszcze dla 3 kociąt.
A na poważnie w stadninie znajduje się kilka kotów. Część z nich rozmnożyła się i jest problem. Jak nie znajdą się dobrzy ludzie, które młode przygarną to większość kotów stanie się łupem drapieżników. Chciałam też dodać, ze zdechną z głodu ale powstrzymałam się.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 05-06-2008 o 22:54
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Ja tam nie lubię kotów! (za długo się gotują)
"Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2
Pastor!!!Wiesz ze ja jestem miłośniczką kotów i zagorzale bronię najpiękniejszych zwierząt na świcie!Oj nieładnie...........
mAAtylda
Matti!!! Wybacz, ale chyba się nie zrozumieliśmy. Ja też jestem zagorzałym wielbicielem kotów, nie lubię tylko ich zjadać bo słyszałem plotkę (i to w Bieszczadach),że przeważnie są niedogotowane! Pozdrawiam!
"Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2
Pastor nie dramatyzuj tak wielce , zmieli sie - doda buleczki tartej soli pieprzu jajeczka opanieruje , i kotlet po bieszadzku jak sie patrzy. Futerka nikt nawet miedzy zebami nie poczuje![]()
@ Pastorku Słoneczko kto w to uwierzy?
To było tak. Wchodzimy z Madzią Pod Caryńską. Od progu krzyczę do tego Forumowego Promyczka Ireczka: szczepiłeś się? A on na to: na ciebie? Nie, od dawna mam przeciwciała. Zreszta tobą zajmie się Pastor. Ło Matko! Zabrzmiało to poważnie. Szczególnie, że przypomniałam sobie pewien avatar. Wściekłe, potężne niedźwiedzisko rodem z Transylwanii. Błyskawicznie ewakuowałyśmy się. Niestety, w sklepie nie było ani czosnku ani srebrnych kul. Rada nierada poszłam zaopatrzeć się w osinowy kołek i to na teren BdPN.
Uzbrojonqa wracam do zajazdu i co widzę:
Pastora.
Przesympatyczny, nieśmiały Starszy Pan z dobrodusznym uśniechem. Troche "wycofany", siedzący sobie cichutko w kąciku.![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)