Tak, pamiętam ów fakt, mimo że byłem już wtedy po n-tym kielichu.
I wszystko podtrzymuję.
Pod warunkiem (już wtedy, na KIMB-ie sformułowanym), że jest to kocię płci pięknej, a nie brzydkiej, oraz koloru czarnego.
Czyli najchętniej cała czarna kotka, ale mogą być niewielkie (takie do 20%) domieszki innej barwy futerka.
Jeśli właśnie takie kocię się narodziło, to już nawet mam dla niej imię: PATRYCJA. I od dziś możesz zacząć tak ją nazywać (niech się przyzwyczaja).
Odbiorę ją we wrześniu - będę w Sękowcu w dn. 8 - 30 września (już zarezerwowałem pobyt).



Odpowiedz z cytatem