A jednak Sabinek, a nie Sabinka ! W miłości do zwierząt nieważna jest płeć, za to ważne uczucie !
U kociego malucha trudno jest rozpoznać płeć, no chyba że się ma pseudonim "Orsini" (i pozostałe atrybuty związane z Jej osobą).
Kociak jest świetny. Żywy, szybki jak iskra. I bardzo milutki. A także schludny i czysty. Już bym go nie zamienił na żadnego innego kota.
I niezwykle jest podobny do kociaków w Tarnawie Niżnej, które oglądaliśmy z Lucyną i Mietkiem 29 września br. Za to do mamusi w Zajeździe pod Caryńską w Ustrzykach Grn. - wcale a wcale. Zapewne wdał się w tatusia.


Odpowiedz z cytatem