no tak, a skąd się wzięła ksywa "Polej" dowiedziałem się już we Wrocławiu jakem jechał w góry.

To że pominąłem- znaczy tylko że było zbyt wiele dobra jak na moje skromne obycie i nie starczyło mi sił aby to wszystko spamiętać....

W kwestii przyszłorocznego kimbu, poznałem świetną dwuosobową miejscówe- niestety dla Was- jedno miejsce dla siebie rezerwuje ja. Nie ma prysznica, nie ma kibla, nie ma drzwi, jest za to piękny widok, jest w centrum miasta i blisko do sklepu po piwko:)