@ Pastorku Słoneczko kto w to uwierzy?
To było tak. Wchodzimy z Madzią Pod Caryńską. Od progu krzyczę do tego Forumowego Promyczka Ireczka: szczepiłeś się? A on na to: na ciebie? Nie, od dawna mam przeciwciała. Zreszta tobą zajmie się Pastor. Ło Matko! Zabrzmiało to poważnie. Szczególnie, że przypomniałam sobie pewien avatar. Wściekłe, potężne niedźwiedzisko rodem z Transylwanii. Błyskawicznie ewakuowałyśmy się. Niestety, w sklepie nie było ani czosnku ani srebrnych kul. Rada nierada poszłam zaopatrzeć się w osinowy kołek i to na teren BdPN.
Uzbrojonqa wracam do zajazdu i co widzę:
Pastora.
Przesympatyczny, nieśmiały Starszy Pan z dobrodusznym uśniechem. Troche "wycofany", siedzący sobie cichutko w kąciku.![]()


Odpowiedz z cytatem