Ranka następnego, dziecko kazało sie zawieźć nad Bobrowe, a ja zmusiłem dziecko do wpadnięcia na cerkwisko w Jabłonkach. No i stanęli my sobie chwilę na górce, co by na okolice popatrzeć
Ranka następnego, dziecko kazało sie zawieźć nad Bobrowe, a ja zmusiłem dziecko do wpadnięcia na cerkwisko w Jabłonkach. No i stanęli my sobie chwilę na górce, co by na okolice popatrzeć
A śmieci przed wyjazdem wyrzucając wstąpiłem na cmentarzyk rodzinny właściciela włości Łubniańskich - jesli tak je należy odmienić.
Wracając do domu postanowiłem wstąpić na Sobień - co by reszty dnia na totalne straty nie spisywać.
Po nasyceniu się widokami...
...kole bunkra zaparkowałem na chwilę też.
Więc zdjęć nie wstawiam, zresztą dalej, to juz tylko stacje benzynową z kawiarnią zaliczyłem.
Taki był mój ten wypad w Bieszczady.
Zajebisty był.
Następny to chyba kole Nowego Roku
Pozdrawiam:0
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)