Jakimś cudem wypad po świeże bułki o poranku zawsze się mnie wydłuża, inwentarz gęby głodne otwiera jak ptactwo małe jakieś, a ja zamiast szybko buły nabyć i te kilka km pokonać w ino myg narażając się na ryk demona wpaść nie omieszkam, by na "metropolię" z góry popatrzeć, a i nacieszyć oczy przybywającymi macewami, czy efektami pracy forumowego kolegi (kurna, chciałbym wreszcie wskoczyć w terminy, by łopata pomachać i choć malutką cząstkę od siebie dołożyć...nie tracę nadziei)
Więcej zdjęć kirkutu (niebawem dorzucę kilka nowych obrazków), jakby kto chciał popatrzeć tu:
http://picasaweb.google.com/vm2301/BaligrodzkiKirkut#


Odpowiedz z cytatem