Podróż autobusowa zmarnowała mi sporo czasu, gdy dodać do tego jeszcze chwilę czekania na auto, okazało się, że czasu to mi zostało ...na jedną wycieczkę i to samochodową w sumie, żeby przed nocą ciemną do domu zajechać.
Pojechałem więc przez włości Pola ku "odradzającej się" wiosce, po drodze spotykając się z leśnym ludkiem, który krasnoludkiem bynajmniej nie jest
Pogadali my z Marcinem chwilę krótką, jam pędził rzucić okiem i do domu, on do roboty, mam nadzieję, że następną razą będzie spokojniej![]()



Odpowiedz z cytatem