Ktoś go przekręcił:
http://www.karpatywschodnie.pl/reada...?article_id=53
(komentarze pod artykułem)
PS. Widać, ze to czeska robota, są podane kilometry, a nie czasy.![]()
Ktoś go przekręcił:
http://www.karpatywschodnie.pl/reada...?article_id=53
(komentarze pod artykułem)
PS. Widać, ze to czeska robota, są podane kilometry, a nie czasy.![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Raczej ominiecie - na Płaju Bliźnickim na południe od Bliźnicy
Marcin
Ostatnio edytowane przez joorg ; 23-08-2008 o 21:39
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Niedaleko stamtąd, na zachodnich zboczach. Limby są duże, rosną na granicy lasu bukowego. Rzucają się w oczy. Znalazłem je po prostu przechodzac tamtędy, nic wczesniej o nich nie wiedząc. Rzuć okiem na zdjęcia, które zapodałem we wcześniejszym watku o Świdowcu. Skręcając na Kwasy możecie zejść niewiele na północ od miejsca w którym rosna te limby, ale najlepiej to schodzić od takiego starego kołchozu - pozostałości remontowanego kamiennego koszaru. W 2001 niedaleko od tych limb na płd. paliła się połonina w lecie. Wypalone wtedy swierki sterczały jeszcze w 2005 i bieliły się, a zwegleń nie było już za bardzo widać.
Jeszcze raz życzę udanego wyjazdu i wyczekuję relacji okraszonej jesiennymi zdjęciami Świdowca.
Pozdrawiam.
Marcin
Idąc tą drogą widać limby. Niedaleko na południe od tych limb jest ta stara stajnia-wydaje mi sie chyba, że ma kamienną podmurówkę. Z tego miejsca można zejść na wschód w dolinę.
Marcin
Ostatnio edytowane przez joorg ; 03-09-2008 o 22:05
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Howerla, nie Hawerla![]()
Tego uschnietego swierczka z niewielkimi gołoborzami dookoła to pamiętam jeszcze z 2005 roku...
Gratulację udanej wyprawy. Teraz tylko pasuje zorganizować jakiś wrzesniowo-październikowy wypad gdy buki zbrazowieją albo wiosną gdy zakwitną narcyzy.
Marcin
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)