Niedaleko stamtąd, na zachodnich zboczach. Limby są duże, rosną na granicy lasu bukowego. Rzucają się w oczy. Znalazłem je po prostu przechodzac tamtędy, nic wczesniej o nich nie wiedząc. Rzuć okiem na zdjęcia, które zapodałem we wcześniejszym watku o Świdowcu. Skręcając na Kwasy możecie zejść niewiele na północ od miejsca w którym rosna te limby, ale najlepiej to schodzić od takiego starego kołchozu - pozostałości remontowanego kamiennego koszaru. W 2001 niedaleko od tych limb na płd. paliła się połonina w lecie. Wypalone wtedy swierki sterczały jeszcze w 2005 i bieliły się, a zwegleń nie było już za bardzo widać.
Jeszcze raz życzę udanego wyjazdu i wyczekuję relacji okraszonej jesiennymi zdjęciami Świdowca.
Pozdrawiam.