Cztery lata temu kolega w podobną pogodę deszczowo-snieżno-październikową był na Świdowcu, ale zdjątka miodzio przywiózł... więc może nie mają aż tak źle.
Po cichu na to liczę.
Młody ma nowy aparat, a zdjęcia robi niezłe.
Jak coś wyjdzie - to się pochwalę w jego imieniu.