Nie wierzcie Mu, ja co najwyżej mogłem go (tz.świerczka
)podlać , może by się jeszcze zazielenił
, ale nigdy wyciąć.
Tak na prawdę ,w tym miejscu ,po wyjściu z lasu to nie miałem sił na nic.
A na serio , może by tak "skrzyknąć ekipę " na
http://www.karpatywschodnie.pl/news.php?readmore=67
Basia już pisała o tym w innym miejscu.



Odpowiedz z cytatem