halo,
dzięki za rozszerzenie okołostołowego tematu i prześliczną fotografię - portret!
ON, jak ognisko, gromadzi wokół siebie i zbliża. Przykre kiedy staje się zawdzającym gratem (a przecież tyle "wie").
Ubolewam też nam innymi przedmiotami. Smutkiem napawają mnie np połamane parasole, choć ich żywot z reguły krótszy bywa i mniej czasu mamy aby się zaprzyjaźnić. Obsesyjnie robię im "ostatnie" zdjęcia. Ale o tym w innym wątku.
Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem