przeczytałem wątek i spojrzałem z pewną nieśmiałością, na stojący obok mnie, mój stuletni stół;
no i mam wrażenie, że stół, patrzy na mnie z wyrzutem, że nie w pełni Go doceniałem,
a chociaż nie knajpiany, to miał by wiele opowiedzenia, np siedzieli przy nim niemieckie i ruskie sałdaty

a fotografia Pierogowego, jedna z Tych, rzadkich, których się nie zapomina