Wcale nie taki amen, bo jest już dalszy ciąg przyczynowo – skutkowy.
Może mam dziwne podejście do poezji, ale ten wiersz potraktowałem troszkę inaczej.
W drugiej połowie bieszczadzkiego sierpnia, przy drobnej wymianie wystroju pewnej przemiłej knajpki, mam zamówiony taki stół z „historią” i zabieram go ze sobą. Czuję już, że „stół knajpiany” będzie bardzo zacnym meblem w mojej letniej chałupie.
Wuka jesteś bezpośrednią sprawczynią tego przedsięwzięcia, więc dziękuję Ci bardzo za inspirację.
JarekBartek