filipie leśny

Obecne formy ochrony przyrody to czysty wirtualizm i fikcja. Deklaracje, deklaracjami a fakty mówią same za siebie. Znam z autopsji tą "ochronę przyrody".
LKP "Lasy Birczańskie" nie jest formą ochrony przyrody i w żadnym stopniu nie koryguje rozmiaru gospodarki leśnej. W rezerwatach były i są prowadzone cięcia niewinnie w myśl smiesznej nowowmowy nazywane "cięciami pielęgnacyjnymi". Do dziś nie ma dokumentu, który reguluje kwestię gospodarki leśnej w Ndl. Bircza w kontekście NATURY 2000.

Ale wracając do meritum - jeszcze raz powtórzę - cenię P. Marszałka, zarówno z racji wieku, jak i doświadczenia oraz niewątpliwego talentu i wielu osiągnięć na polu edukacji może nie ekologicznej, ale leśnej.
Jednak pozwolę sobie na kilka słów krytyki.
Napisałeś o turystach niszczących "rosliny, itd".
A ja ci zadam pytanie -co robią leśnicy wykonując pracę leśne w sezonie wegetacyjnym tuż przy granicy rezerwatu Turnica, nie licząc wycinek prowadzonych w samym masywie Turnica - Suchy Obycz (wskazywały na to tabliczki i makabryczna erozja, doły, zniszczone runo, smary, itd). Czy tak leśnicy chronią przyrodę?
Z całym szacunkiem, ale jest różnicą między propagandą a tym, co faktycznie dzieje się na tym obszarze.
I jak można usprawiedliwiać takie działania?
Nie chcę umniejszać ogromnych zasług P. Rzecznika na polu edukacji, ale warto zdać sobie sprawę, że usprawiedliwianie działalności prowadzonej na obszarze niedoszłego Turnickiego PN jest moim zdaniem nie do końca w porządku.

P. Marszałek powiedział w audycji, cyt "należy mówić ludziom prawdę"
To niech ją P. Rzecznik powie.
Oczywiście społeczeństwo w większości składa się z laików. Takim osobom łatwo wsadzić kit o rzekomej ochronie przyrody prowadzonej przez niektóre jednostki RDLP w Krośnie.

Oczywiście nie generalizuje. Powiem tak -w RDLP Krosno pomimo braku certyfikatu FSC ochrona przyrody jest na wysokim poziomie - np. NDl. Brzegi Dolne, Ndl. Kańczuga, Ndl. Leżajsk - to moim zdaniem wzorowe jednostki. Cenię prace leśników bo las to także produkt gospodarczy i zadaniem lesnika jest także m.in. wycinka. Nikt tego nie neguje, ale proszę zauważyć, że najcenniejsze drzewostany - również ze względów genetyczntych powinny być przedmiotem szczególnej troski.
Należy zatem odróżnić "ochronę przyrody formalną" od "rzeczywistej ochrony przyrody".
Ważna jest prawda.

A co do parków narodowych. Inne są cele PN-ów a inne LP. Są to cele w większości rozbioieżne.
Instytucja parków narodowych powinna być głęboko zreformowana. Jako zagrożenie widzę zakusy na włączenie PN-ów w struktury LP.
Przede wszystkim PN powinny byc lepiej finansowane, należyt określić jaśniej cele i zakres działalności tzw. "gospodarstw pomocnioczych" , ale najważniejszą sprawą jest przeniesienie PN-ów z kompetencji MŚ do zakresu właściwości Monistra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Większą niezależnośc powinien miec również dyrektor parku narodowego.
Jednak priorytetową kwestią jest system rekompensat dla gmin połozonych na obszarze PN-ów za potencjalne utracone korzyści gospodarcze z racji położenia na obszarze parku. Bez tego ochrona przyrody w PNach będzie utrudniona.
WIĘCEJ PIENIEDZY (dla prku i gmin) I NIEZALEŻNOSĆ - to podstawa reformy.
Czy brak pieniedzy w budżecie? Prosze sprawdzić jaki promil przeznaczany jest z budżetu na PN- y. To są smieszne pieniądze, osmieszające nas na skalę europejską.
Jeśli nie stać nas na ochronę dziedzictwa narodowego a stać na EURO 2012 to lepiej poświęcić to dziedzictwo na wyciągi, nartostrady i ogólnie rozumiany rozwój? Tak? Zlikwidujmy parki narodowe, zlikwidujmy muzea, zlikwidujmy wszelkie niedochodowe jednostki a zostaniemy osądzenie przez przyszłe pokolenia. A ich diagnoza będzie prosta - GŁUPOTA.

Pozdrawiam i przepraszam,że odskoczyłem trochę od tematu.