Chyba był gdzieś wątek poświęcony temu Autorowi,który jak to bywa zszedł na (wcale nie cudne) manowce.Wielka szkoda,bo każdą kolejną ksiażką udawadnia,że jest postacią nietuzinkową.Czy to "Wołanie z Połonin", czy cudnej urody "Leśne ślady wiary"są ucztą dla Czytelnika.