Rzecz w tym że wiele osób (również potencjalni dzierżawcy, którzy startują w przetargach na prowadzenie schronisk) wyobrażają sobie,, ze prowadzenie bazy / schroniska to Bóg wie jaki interes.
Wyliczenia Lecha są słuszne.
My (tzn. "Harnasie") prowadzimy od 6 lat chatkę w Lachowicach i wychodzimy "na zero".
Chociaż chatka działa we wszystkie weekendy w roku i w wakacje, a dodatkowo może być otwarta na specjalne życzenie - to całość opłat pochłaniają remonty.
Ani obsługa, ani szef chatki nie dostają diet. Żywią sie tym co zostawią w chatce grupy, mają zwracane tylko koszty dojazdu.
Pozdrowienia
Basia


Odpowiedz z cytatem