Odwiedziłem linki, odwiedziłem inne strony o ptakach. Wydaje mi się że najbardziej zbliżony jest do orlika krzykliwego.
Ale ... Kłopot mam z tymi jego łapskami. Otóż ja zapamiętalem je w kolorze szaro-beżowym. Tak się składa, że jechałem razem z małżonką. Ona również widziała tego ptaka i też potwierdza, że nogi nie były żółte. Nawet zrobiła zdjęcie swoim aparatem - (taki kompaktowy canon z niewielkim zoomem) - zdjęcie zamieszczam poniżej, ale pewnie nic nam nie pomoże w identyfikacji, bo jakość podobna do moich fotek.
No chyba, że faktycznie sobie te łapy ufajtał w błotku jak siedział na ziemi. Miałem przez chwilę ochotę zejść do tego miejsca z którego wystartował, i zobaczyć czym był zajęty. Ale zrezygnowałem, bo teren z wysoką trawą, pora południowa, a ja w sandałkach więc ....
Dodam tylko, że to niekoniecznie musiał być młody osobnik. Był bardzo masywny "w sobie" żaden tam chudzielec. No i wielkość spora, którą z tej odległości oceniam na 130-140 cm, chociaż to dość trudne, bo ptak przy starcie intensywnie pracował skrzydłami, a ja nie mam doświadczenia w takich ocenach.
Ostatecznie, jak by co, to pojadę tam w sobotę i dorobię mu kilka dodatkowych fotek
Pozdrawiam serdecznie.


Odpowiedz z cytatem