ten mi wygląda na zagubionego szczeniaka tęskniącego za panem, który go wyrzucił...![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Tak, to tenja się na wilkach nie znam i nie wiem czy to wilk czy nie wilk ale był piękny. Chociaż nie przepadam za oglądaniem zwierząt w cyrku, zoo, nie mówiąc już o "wypchanych" wystawach
to mini-zoo w Lisznej naprawdę warto odwiedzić - zwłaszcza dla dzieci to straszna frajda, że mogą karmić i głaskać zwierzaki. A z tego co słyszałam, to część tych zwierząt to "znaleźne-odratowane".
mnie rozśmieszyły "zakręcone" owce chodzące luzem parami po alejkach i beczące w strasznie śmieszny sposób.
a ta krówka u góry - urocza![]()
Ja też się nie znam, ale kiedyś je widziałem.Może wrażenie jakie wywarło to spotkanie sprawiło, że wydały mi się większe ?
Pamiętam, że dzieci biegały z tym liskiem. Po powrocie do klatki zwinął się w kłębek i zasnął. Niewdzięcznik. Myślałem, że trochę popozuje do zdjęć. Ale chyba miał już dość głaskania.
Wyraz błogości panujący na fizjonomii odpoczywającej owieczki sprawiał, że każdemu nasuwała sie jedna uwaga: to chyba ta ze światecznych kartek![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)