Ja też się nie znam, ale kiedyś je widziałem.Może wrażenie jakie wywarło to spotkanie sprawiło, że wydały mi się większe ?
Pamiętam, że dzieci biegały z tym liskiem. Po powrocie do klatki zwinął się w kłębek i zasnął. Niewdzięcznik. Myślałem, że trochę popozuje do zdjęć. Ale chyba miał już dość głaskania.
Wyraz błogości panujący na fizjonomii odpoczywającej owieczki sprawiał, że każdemu nasuwała sie jedna uwaga: to chyba ta ze światecznych kartek![]()



. Myślałem, że trochę popozuje do zdjęć. Ale chyba miał już dość głaskania.
Odpowiedz z cytatem