Dziś przez sporą część dnia dręczyła mnie pewna kicia. Najpierw nie miałem aparatu. Później nie udało mi się jej wytropić, aż wreszcie za trzecim podejściem udało się zrobić jakieś zdjęcie. Kolega porobił trochę więcej ujęć, więc może w poniedziałek jeszcze coś dołożę.


Odpowiedz z cytatem