Znowu chyba temat idzie w p...u. My Polacy lubimy rozwalać temat na atomy zamiast szukać całości. Idea fix, jak mniemam, była taka.... mamy nasze górki, kochane Bieszczady, mamy jakieś wsie i miasteczka w tych górkach, mamy ludków którzy do nich przyjeżdżają i po części jest to "stonka turystyczna", mamy też wśród tych ludków jakieś pare tysięcy klikających, a z tego ponad 2 tysiące zarejestrowało się odważnie na Forum, ponad 300 jest aktywnie klikajacych. Są to liczby jako fakty. Sporo tych ludków chce zapewne, będąc w Bieszczadach, wejść gdzieś do knajpy, gdzie wie, że takich samych jak on może tutaj spotkać. Zada pytanie gdzie dziś byłeś?... gdzie jutro?... co słychać?.... a może razem pójdziemy? Dobrze mieć świadomość, że w moich górkach jak wejdę do tej knajpki i zechcę piwko/kawę/herbatę/wodę/mleko wypić i krzyknę: "Kto jest z Forum?!" i zobaczę, że jakiś ludek śmiało powie "ja" to wiem że tego płynu napiję się z (po przedstawieniu się) z Rychem, Polejem, Starym Bywalcem, Piotrem, Lucyną, Wuką (sorki za strzelanie z głowy nickami!). Chromolę żarcie... chromolę otoczkę, chociaż to też ważne, spotkam się z człowiekiem! (gdzieś filozofowałem na ten temat, nieważne). Rozdrabniamy się i gubimy to co najważniejsze..... miętowa kawa, czy czlowiek? dobra zupa czy człowiek? tutaj najlepsze placki czy człowiek? temu za nisko a temu za wysoko, tu nie dają żywca to wolę tam gdzie jest z beczki a nie z butelki.... Nie pasi to wcześniej wypij i najedz się gdzie Ci pasi a do "tej knajpki" przyjdź dla człowieka! Moralizuję zapewne, ale moja opinia jest taka i mogę sobie tutaj na to pozwolić... a co, nie mogę? Więc skupmy się na człowieku a... knajpka ma tam być gdzie przeważnie nam się przecinają szlaki, zejścia i wejścia z gór, gdzie każdemu pasuje i gdzie napiszą nam nad stolikiem "Zarezerwowany dla Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego". Nie róbmy obciachu z dyskusjami o żarciu i gdzie lepsza zupa, bo jak to uzgodnimy to trafi się nam jakis dyskutant i powie, że wybrany lokal nie spełnia wymagań p. poż. albo jeszcze lepiej... norm UE i znowu rozłoży temat. Uffff..... ale ulżyło