To może zawiesić...jedną koszulkę z logo?
To może zawiesić...jedną koszulkę z logo?
WUKA
www.wukowiersze.pl
To, że ktoś usiądzie przy stoliku pod banerem nie musi oznaczać, że jest z forum. Niewtajemniczeni mogą po prostu nie zwrócić uwagi lub może nie być miejsca gdzie indziej. Powinien być w barze znak rozpoznawczy w postaci np. tektury albo chorągiewki z logiem z koszulki,lub innym rozpoznawalnym, który wypożyczało by się na czas przebywania w ZpC. A nóż w tym czasie ktoś się zjawi.
Już wiem, to powinien być totem.Tak jak my mamy w Toruniu. Ale nasz, czyli wino Bieszczady, raczej nie spełnił by swojej roli.
No cóż....
Baner sam osobiście przyczepiłem opaskami zaciskowymi do żerdzi płotu- taki mój skromny wkład...
Barmanka czy kelnerka to osoba na miesiąc czy dwa -często nie wiedząca niczego poza tym co jest dostępne w menu więc nie dziwcie się, że nie możemy się odnaleźć.
Sam jestem przykładem takiej "niemożliwości odszukania się". Ktoś prawdopodobnie z tego forum pytał o mnie gdy pracowałem w ZpC...
...a wiadomość o tym fakcie doszła do mnie po około 4 dniach od zdarzenia![]()
"epoka forumowa prolog"
OBECNA!!! nie mogę zawieść Recona więc jestem! uwielbiam wątki dot. rozpoznawania się forumowiczów w bieszczadach
(bez żadnej złośliwości...)
i naprawdę chciałabym się spotkac kiedyś z Wami przy szyszce...w koszulce...z chorągiewką z logo...pod banerem...![]()
Asia napisała
...cóż stoi na przeszkodzie ???naprawdę chciałabym się spotkac kiedyś z Wami przy szyszce...w koszulce...z chorągiewką z logo...pod banerem...![]()
... brak chęci ????
.... możliwości ????
.... kasy . ????
Rzeknij słowo, a nałożę kask i ruszę w wyznaczonym kierunku
Tylko, na Boga !!! nie każ mi siedzieć miesiącami w lokalu kontaktowym aż się któś skontaktuje.
Czyli najlepiej jeśli w koszulce pod banerem, na stole szyszka i chorągiewka. Może dla pewności jeszcze jakaś metoda ze szlaku, np co jakiś czas wskakujemy na stół i wycinamy hołubca.
Tu zbliżone zagadnienie w ujęciu Monty Pythonów:
http://www.youtube.com/watch?v=YeHnjwSMyIQ
ja bez zatwierdzonego regulaminu rozpoznawania forumowicza w bieszczadach ryzykować nie bede!!!! ja będę jechała tyle kilometrów, inwestowała pieniądze, gryzła paznokcie z emocji... a potem się okaże, że Ty sobie poszedłeś bokiem bo ja nie miałam szyszki. O nie!![]()
eeee..no nie...możesz atakować szyszką przed lokalem..:np tak:
http://www.youtube.com/watch?v=WkYI74T9azU
No dobra, obiecuję (zwłaszcza Reconowi...), że już nic głupiego przez tydzień tu nie napiszę
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)