Widzę, że się nie do końca rozumiemy. "Odwracanie kota ogonem" jest pewnym wyjściem, gdy nie chce/nie może się podjąć wprost wymiany zdań. Moja opinia (może być uznana za g.. - przyjmuję i nie będę polemizował) dotycząca skrętu jest raczej natury subiektywnej. I wiem o tym.
Jeżeli łamałem prawo to nie Twój problem. Przychodzą pewne osobniki, Ty im z obowiązku udostępniasz moje dane - i moja broszka. Wiem co robię i nie potrzebuję niańki. Nie obrażam ludzi! - targam się po ryju z ich wypowiedziami. A to chyba co innego. Jeżeli ktoś publicznie robi z siebie osła i to z uwielbieniem, to mam prawo odczytać to jako zachętę do zwracania się per ośle. Jeżeli się mylę to daj Darku możliwość wypowiedzenia się tej osobie i ewentualnego zażądania ode mnie satystafkcji w formie, której ta osoba sobie zażyczy. Ale nie wyręczaj ich!!
P.s.
Nie miałem na myśli zysków finansowych (li tylko) - są jeszcze inne! Korzyści!
Szkoda Twojego czasu na dywagacje z pipą.
Dzięki
i pozdrawiam jak zwykle serdecznie



