Jak chcesz przejść z Komańczy do Wołosatego i po godzinie wędrówki już rozbijać obóz w Duszatynie, to daleko nie zajdziesz. Chyba, że szukasz ciszy i spokoju to siedź i 4 dni będziesz miał spokój. Tylko daruj sobie Solinę. Tam spokojnie będzie w październiku.
Meldowanie się u leśniczego w Duszatynie ... Piotrze, nie lubisz Andrzeja? Codziennie przychodzi mu do leśniczówki jakiś człek i pyta czy można rozbić namiot??? Tym bardziej, że pole w Duszatynie leży na terenie leśnictwa Prełuki. Leśnictwo Duszatyn zaczyna się za Osławą.
Jak straż leśna zechce pogonić turystów z pola to leśniczy też oberwie, że nie zabronił.
Ale nadleśnictwo i strażnicy na szczęście mają poważniejsze problemy na głowie i nie ganiają turystów "za niewinność". Więc biwakuj w Prełukach, Duszatynie, na Przełęczy Żebrak i w innych miejscach do tego przeznaczonych, a leśniczemu daj spokój. Nie bierz tylko drzewa z "metrów" na ognisko, bo oto bardzo się gniewa.
Długi