cd
Dzisiaj mamy w planie odwiedzić Komańczę i wejść na Suliłę. Po przyjeździe do Komańczy idziemy zobaczyć jak przebiegają prace przy odbudowie cerkwi. Na miejscu widzimy, że prace są w toku. Grupa cieśli intensywnie pracuje co cieszy. Pogoda ładna korzystamy z możliwości spaceru ścieżką dydaktyczną dookoła Komańczy. Należy stwierdzić, że oznakowanie pozostawia wiele do życzenia, idziemy bardziej na nos niż po znakach bo tych praktycznie nie ma. A szkoda bo ta trasa jest ładna. Po dojściu do punktu widokowego podziwiamy panoramę Komańczy. Odwiedzamy klasztor Nazaretanek jak zawsze tłumnie odwiedzany przez turystów. Po chwili zadumy i refleksji wracamy do auta. Jedziemy do Rzepedzi i następnie do Turzańska aby zdobyć Suliłę. Szczyt niewielki ale dla roztaczających się widoków warty zdobycia. Szczerze mówiąc wchodząc na tą górkę nie zmęczymy się. Po drodze zatrzymujemy się w Turzańsku aby obejrzeć cerkiew. Słoneczna pogoda utrzymuje się przez cały dzień jest nadzieja, że jutro będzie podobnie. Niestety noc rozwiewa nasze nadzieje, zaczyna się burza z obfitymi opadami deszczu. Ranek wita nas mgłami które spowiły okoliczne szczyty. Jest mokro i szlaki toną w błocie. Zmieniamy plany i postanawiamy jak co roku wybrać się do galerii w Lesku na zakupy. Nabywamy drogą kupna kilka pamiątek wytworzonych przez miejscowych artystów, będą nam przypominały Bieszczady do następnej wizyty. Z Leska jedziemy do Myczkowców. Odwiedzamy ośrodek Caritasu z parkiem miniatur obiektów sakralnych. Wszystkie miniatury wykonano w skali 1 : 25. Dla mnie to miejsce zaczarowane, gdzie można zobaczyć bogactwo i różnorodność budownictwa sakralnego na Podkarpaciu. Należy podziwiać również prace twórców miniatur. Z ośrodka Caritasu idziemy na żółtą ścieżkę dydaktyczną dookoła Myczkowców. Wracając do UG zatrzymujemy się w Żłobku i Hoszowie aby obejrzeć cerkwie naturalnej wielkości. Cały dzień nie padało, jest szansa, że jutro bez przeszkód pójdziemy na szlak.
http://picasaweb.google.pl/Pyra.57/KomaCzSuliAMyczkowce
Cdn.


Odpowiedz z cytatem