Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 41

Wątek: Bieszczadzki debiut

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Bieszczadzki debiut

    Pola pewnie z okna samochodu i tak wyglądają lepiej niż sanockie ulice, ale gwoli ścisłości, to rzekłbym, że niezmiernie rzadko jadąc przez Sanok trafiam na korki.
    No chyba, że się jedzie przez centrum - a to bez wyraźnego powodu, nie jest dobrym pomysłem
    Jeżdżę dość często, więc statystycznie sytuacja jest OK, co oczywiście nie oznacza, że korki się nie mogą przydarzyć

    Pozdrawiam:)

  2. #2
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Bieszczadzki debiut

    "rybko"jak zidentyfiwowałaś "zdziczałe krowy"?To bardzo intrygujące spostrzeżenie!

  3. #3
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Bieszczadzki debiut

    Cytat Zamieszczone przez WUKA Zobacz posta
    "rybko"jak zidentyfiwowałaś "zdziczałe krowy"?To bardzo intrygujące spostrzeżenie!
    http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/365241.html
    czyli jest to taka krowa, która "ma uciążliwy zwyczaj czajenia się pomiędzy drzewami i wbiegania na jezdnię" . Ale ten Domaradz to nie podkarpacki, więc nie wiem czy u nas czasem nie mają innych zwyczajów
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  4. #4

    Na forum od
    07.2008
    Rodem z
    Krk
    Postów
    7

    Domyślnie Odp: Bieszczadzki debiut

    Zdziczałe w cudzysłowiu, chodzi, że płochliwe. Jestem weterynarzem, wprawdzie teraz nie leczę krów, ale na studiach miałam z nimi do czynienia. Są takie , które podchodzą same do człowieka, żeby je pogłaskać, a są takie, które na widok człowieka biorą nogi za pas. Te , które widziałam ( kiedyś nawet wiedziałam jak się ta rasa nazywa ) raczej nie wyglądały na chętne do kontaktów z obcymi.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczadzki obciach
    Przez Marcin w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 208
    Ostatni post / autor: 03-07-2012, 14:13
  2. Chrystusie bieszczadzki
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 30-04-2010, 22:14
  3. Bieszczadzki ślub
    Przez Saammii w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 23-02-2010, 15:18
  4. Bieszczadzki rozbójnik
    Przez Viwaldi68 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-08-2009, 00:43
  5. Wietrze bieszczadzki..
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 12-08-2008, 22:30

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •