Z tego co widzę, to Chylonides szykujesz kilka dni solidnego chodzenia.

Jeśli bierzesz pod uwagę plan nr 2 w wersji pierwszej, to i propozycja Irekra "bieszczadzkiej koronki" zbyt dużym wyzwaniem nie będzie.

Nie nazywałbym jej morderczym podejściem - czym że się różni od podejścia na Bukowe Berdo na ten przykład - trudniejsze?

Jeśli odpowiednio ułożyć kolejność tras, by te krótsze były rozgrzewką, takie trasy jak "koronka" będa jedynie kwintesencją Twojej marszruty.

Podejście na Rabią Skałę, to jekieś 3,5 godziny, ale potem już luzik. Pasmo graniczne problemu nie będzie stanowić. A z Rawki przez Dział, to już łagodne (nie obciążające zbytnio styranych nóg - kolan w szczególności) zejście.

Polecam z całego serca.

No i więcej wiary we własne możliwości.

Przy moich 38/96 bez problemu robię kilkunastogodzinne trasy. Choć prawdą też jest, że jako przedczernobylski model składam sie z wytrzymalszych komponentów

Pozdrawiam:)