Zdziczałe w cudzysłowiu, chodzi, że płochliwe. Jestem weterynarzem, wprawdzie teraz nie leczę krów, ale na studiach miałam z nimi do czynienia. Są takie , które podchodzą same do człowieka, żeby je pogłaskać, a są takie, które na widok człowieka biorą nogi za pas. Te , które widziałam ( kiedyś nawet wiedziałam jak się ta rasa nazywa ) raczej nie wyglądały na chętne do kontaktów z obcymi.


Odpowiedz z cytatem