"Karpackie Ścieżki" wykonują bardzo dobrą pracę systematyzując szlaki i pilnując aby nie krzyżowały się np. dwa żółte (coś podobnego miało już miejsce).
Mi się wydaje, ze pewnych procesów nie da się zatrzymać.
Osobiście szlaków nie znakuję, ale w jakiś sposób "przykładam ręce" do zagospodarowania Gorganów prowadząc tam obozy wędrowne (szlakami i bez szlaków).
Jeśli procesów nie da się zatrzymać - to trzeba wg mnie robić to "z głową".
Poza tym - myślę, ze bardzo dobra okazja aby o tym podyskutować będzie na tym spotkaniu:
http://www.karpatywschodnie.pl/news.php?readmore=67
Pretekstem może być prelekcja Darka "Gorgany – koniec dawności"
Liczę na to, że podyskutujemy.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem