Możliwe, mapy wciąż brak... Zasuwaliśmy mocno zniszczonym nasypem kolejki wąskotorowej, przeszliśmy jeden cały most (rewelacja!), a potem dotarliśmy do opuszczonej wsi z urwanym mostem kolejowym i leśniczówką, która jako jedyny budynek nosiła ślady zamieszkania. Świeży śnieg, pochmurne niebo i unoszący się w powietrzu zapach oleju tworzyły baaaardzo ukraińską atmosferę
Ale jak to jest z tymi szlakami w zachodnich Gorganach? Są czy nie ma? Bo w centralnych z tego co czytałem Mołoda i Gropa oznakowane. A na zachód od nich? Co np. z taką Strimbą? albo z wejściem na Sywulę z Osmołody (ale nie głównym wododziałem).
I co z tymi innymi w miarę jeszcze dzikimi górami na Ukrainie? Macie jakieś propozycje? Czy Skolskie i Czywczyny też już z dzikości niewiele mają?


Odpowiedz z cytatem