Pozwolę sobie ustosunkować się do powyższego, bo odnoszę wrażenie, że do mnie pijesz.
Mnie te znaki ani nie sa potrzebne, choć nie ukrywam że jak sa to miło mi się z nich korzysta (upraszcza to trochę wędrówkę) choć nie zawsze.
Jestem przekonany że wyznakowanie szlaków ma zarowno plusy i minusy.
Do plusów zaliczyłbym wlasnie usystematyzowanie szlaków, skierowanie ruchu na pewne "tory". Odbywa się to z czesciowa korzyscią zarówno dla nowicjuszy w tych górach (jak ja) oraz dla ortodoksów, którzy schodzili je wzdłuż i w szerz. A czemu ?
A no temu, że wyznakowanie szlaków skieruje gros turystów wlaśnie na owe szlaki, przez co inne rejony, gdzie szlaki nie sa wyznakowane "odetchna" trochę od przypadkowych turystów. Wiekszośc wybierze wyznakowany szlak miast chaszczowania.
Oczywiście żałuję, że nie znam tych gór od tak dawna jak niektórzy adwersaże, ale moze dlatego z "lżejszym sercem" akceptuję zmiany które tam następują. Jestem jednak pewien że "ortodoski" znajda dla siebie miejsce w tych górach, bo przeciez nie wierzę, że nagle przestanaa jeździć w ten rejon Karpat tylko dlatego że ktoś tam wyznakował szlaki. Fajnie by było gdyby ten zakątek pozostał "dziki" ale na postep nic nie poradzimy.
Tak. wiedzie tamtędy czerwony szlak, bodaj zwie sie Transkarpacka scieżka czy szlak.
Niestety miejscami w kosówce wyrżnięta ścieżka.




Odpowiedz z cytatem