łatwo mi
zrozumieć takie czy inne
indywidualne, osobiste
wybory - wbrew temu czy owemu
z takiego czy innego powodu, albo i całkiem bez
(sam nie jestem bez grzechu)
jednak świadome
publiczne
(zatem zakładające jakiś tam wpływ
więc i implikujące pewną odpowiedzialność za konsekwencje
wynikłe dla mniej świadomych czy doświadczonych)
pochwalanie łamania przepisów prawa,
usprawiedliwianie, ułatwianie tego,
czy praktyczne wręcz do tego zachęcanie
(zwłaszcza, że idzie
nie o zakazy jakoś szczególnie represyjne,
godzące w powszechne katalogi praw ludzkich i obywatelskich
któreś z szeroko uznawanych systemów etycznych
ale
o standardowe normy zwyczajnie porządkujące
fukncjonowanie osób i zbiorowości
w aktualnych warunkach społecznych i politycznych)
(zwłaszcza w kwestii zwykłej rozrywki - spędzania wolnego czasu
i gdy całkiem sprawnie można funkcjonowac zgodnie z przepisami)
- pozostaje w mej prywatnej opinii, ciągle jeszcze niestety
pospolitą głupotą
Serdeczności,
Kuba


