Kolega wymienił cenę 1000 USD (łącznie, w obie strony), czyli jakieś 3500 zł. Do tego doszłoby drugie tyle kosztów towarzyszących. Z pustymi rękami bym przecież nie pojechał, wcześniej trzeba by też uwzględnić jakieś osobiste zakupy związane z podróżą. A i przy sobie też należałoby mieć ok. 2000 USD - tak tylko, na wszeli wypadek (wszak to podróż już nawet nie za Atlantyk, lecz wręcz nad Pacyfik).
A tam, na miejscu, mogłoby się okazać, że to tylko wypad na kilka dni. Kolega ma ograniczone zdolności poruszania się, dwie baby mogłyby krzywo patrzeć na "darmozjada" z Polski, więc nie pozostawałoby mi nic innego, jak tylko szybko "zabukować" bilet na lot powrotny.
Nie stać mnie zatem na taką "ekstrawagancję". Niestety - mam inne priorytety finansowe.
![]()



Odpowiedz z cytatem